Krótko

I cóż z tego skoro i tak mniejsza o to. (Kubuś Puchatek)
Sport PDF Drukuj Email
(3 głosów, średnia ocena 4.67 na 5)
Środa, 23 Wrzesień 2009 10:10

To że tubylcy mają bzika na punkcie sportu, chyba nikogo nie dziwi. Na całym świecie Szkocja słynie z futbolu. Kopanie piłki jest zjawiskiem powszechnym tak, jak jedzenie bułki z bekonem i sadzonym jajkiem na śniadanie, dodatkowo zakąszanym snikersem. Skoro już taką bombą kaloryczną ma sią w objąciach przepastnego żołądka, trzeba się jakoś wyładować. Tak wiąc kopanie piłki jest zjawiskiem powszechnym.

 

Nawet w biurze w którym kiedyś pracowałem, kobiety rozmawiały z klientem jednym uchem nasłuchując szemrania głosu w słuchawce telefonicznej, zaś drugim łowiąc głos komentatora sportowego sączącego się ze ściszonego radia. W pewnym momencie, raczej ciche biuro wybuchnęło miksem YEEEESSSS! HURRA! GOOOOOL! po czym wszyscy wrócili do swoich telefonów i innych prac. Ponownie zapadła cisza. Na przerwie ożywione komentarze, rozmowy z wypiekami na twarzy. Nawet dziewczęta na praktyce, mające po szesnaście - osiemnaście lat ulegały magii sportu i z lubością opisywały sobie zgrabne łydki piłkarzy, hihocząc z podniecenia. Nie mogły sią nadziwić że może gdziekolwiek być ktoś, kogo to nie interesuje. Z kimś takim, nie ma o czym rozmawiać - mawiały.
Codziennie widzą maratończyków biegających ze stoperem w jednej rące a napojem energetyzującym w drugiej. Na twarzach maluje się obraz skupienia, zmęczenia, na czole obfity pot, mokre plamy pod pachami i w kroczu... Sportowcy! Idąc spacerkiem do pracy, swoim powolnym krokiem tyjącego jaskiniowca wyprzedzam maratończyków myśląc - ech gdybym nie palił tyle, też bym sią z nimi pościgał. Ale starzeje się niewątpliwie.
http://www.flickr.com/photos/juno8404/3538851393/ Uprawiam sport. Oczywiście że tak. Jedna z moich ulubionych dyscyplin to skok do kiełbasy. Szczególnie grilowana kiełbasa, ociekająca tłuszczem, obsmarowana musztardą, z pajdą uczciwego chleba. No i do tego mleko! Koniecznie mleko. Dzień bez mleka jest dniem straconym! Pożerając soczystą kiełbasą, natychmiast wskakuję na wysokie obroty, staję sią sportowcem, siłaczem, wioślarzem, przeciągaczem liny, ciężarowcem podnoszącym sztangi setek kilogramów, jestem mistrzem i nikt mi nie dorówna. Ponad wszelką wątpliwości wiem, że jedząc kiełbasę, zagryzając dzienną http://www.flickr.com/photos/lachlustre/145561734/ porcją czekolady (min 1 tabliczka) oraz spijając co dzień 2 - 4 litrów pepsi mam szanse zostać w krótkim czasie niekwestionowanym mistrzem sumo! Zawsze marzyłem o podróży do Japonii. Będę słodziutkim Japoneczkom podpisywał pamiątniki, odcisk mojej łapy na kawałku papieru, bądzie dla nich cenną pamiątką na całe życie, będę wielbiony i podziwiany, zaś mój odstający, kudłaty pąpek bądzie motywem przewodnim reklam najnowszej karmy dla psów! Wiem, że przede mną kariera jak marzenie. Tylko jeszcze musze pójść do sklepu, by zaopatrzyć sią w codzienną porcją czekolady. Bez tego ani rusz. Dbajcie o prawidłową dietę i wierzcie w swoje możliwości. Ty również jesteś w stanie poruszyć światem, musisz tylko tego chcieć. W każdym z nas drzemie tygrys. Trzeba go tylko obudzić!
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."