Krótko

Na początku było nic. I rzekł Bóg: „Niechaj stanie się światłość” i dalej nic nie było, tylko teraz można to zobaczyć.

 

Terry Pratchet

Jaskiniowiec PDF Drukuj Email
(11 głosów, średnia ocena 4.73 na 5)
Poniedziałek, 21 Wrzesień 2009 00:00

Kim są jaskiniowcy? Właściwie zawsze czułem się jaskiniowcem ale dokładnie nie potrafiłem sobie wyjaśnić dlaczego. Zacząłem się nad tym zastanawiać i próbować dociec, jakie to cechy szczególne mieli prehistoryczni jaskiniowcy i jakie cechy powinien mieć współczesny jaskiniowiec. Po wieloloetnich i owocnych badaniach nad zjawiskiem jaskiniowca, doszedłem do wniosku, że wiem w czym rzecz.

 

bc6296fcfd8aae1eadbfa48a038350ee

Jaskiniowcy sprzed milionów lat zamieszkiwali jaskinie, co sugeruje sama nazwa, lecz pojawia się drobny kłopot, polegający na wątpliwości czy współczesne tak zwane mieszkania, można nazwać jaskiniami, a co za tym idzie, zamieszkujących je jaskiniowców, jaskiniowcami. I tu okazuje się, że właściwie nic nie stoi na przeszkodzie. Betonowa jaskinia bowiem, jest tak samo prymitywnym rodzajem schronienia, jak jaskiniowa jaskinia. Może tylko zawiera nieco więcej udogodnień, no ale cóż, winę za to można z całą pewnością zwalić na tak zwaną cywilizację. A z drugiej strony, czy w betonowej jaskini nie ciekną rury, czy nie iskrzą sie kable elektryczne, niczym kuliste pioruny, no i czy czasem dym z przypalonego naleśnika nie sprawia wrażenia ogniska rozpalonego w prehistorycznej jaskini? A no sprawia takie wrażenie, więc problem rozwiązany.

 

 

 


Jaskiniowcy musieli coś jeść, więc w tym celu wybierali się na tak zwane polowania. Ze znalezieniem porównania w czasie obecnym nie ma najmniejszego problemu, gdyż w końcu cóż robimy w sklepie, jeśli nie polujemy na coś, co przypadnie nam do gustu? Zdobycze z polowania, podobnie jak i nasi przodkowie zanosimy do swoich jaskin. Dlaczego? Powody są dwa. Pierwszy - by ukryć zdobycz przed innymi jaskiniowcami, tudzież innymi zwierzętami, które z pewnością miałyby z tejże zdobyczy znacznie mniejszy pożytek, niż my. Poza tym, należy nam się coś z życia. Mając zdobycz pod ręką, zawsze szybko i wygodnie możemy po nią sięgnąć kiedy zajdzie taka potrzeba, czy cheć. Więc i powierzchnia magazynu podręcznego, jakim z definicji staje się jaskinia, nabiera dodatkowego znaczenia. Im jaskinia większa - tym lepiej. I bynajmniej nie chodzi tu o to, by się więcej jaskiniowców wepchnęło do środka. O co to, to nie. To nasza jaskinia jest i basta! To z kolei implikuje kolejną zależność. Jeśli jaskinia jest nasza - obcym wara. No chyba, że proszony gość na wodę ognistą wpadnie. Reszta musi sie trzymać z daleka i nie zaglądać do środka. Jeszcze czego! Każdy jaskiniowiec ma swoje sprawy i sekrety i nikomu nic do tego. Jaskiniowiec zna swoją okolicę jak swoją własną jaskinię. Wie co się dzieje wokół, co w trawie piszczy, kiedy i gdzie się schować, gdy robi się niedobrze. Oczywiście wszędzie dobrze a w jaskini najlepiej. Jednak jeśli jakiś gad zaskoczy cię za rogiem - wiesz gdzie wiać, bądź na które drzewa się wspiąć. Jaskiniowcy nie tworzą państw, nacji, królestw, czy innych takich bzdur, bo i po co. Liczy się tylko on, jego żołądek i najbliższa rodzina. Rozumie go dobrze, tylko jaskiniowiec zza rzeki, i ci, mieszkający z drugiej strony góry. Mają nawet podobny język, więc jakoś się na ogół dogadują. Resta jest powodem do żartów. Tyko pojawił się z czasem mały problemik. Nuda. Ileż można patrzeć na te same twarze, gadać o pogodzie, czy o smaku upolowanego szczura. Jaskiniowiec wymyślił więc hobby. Problem nudy, został tym samym rozwiązany. Nuda. Nuda, nuda. A może by coś tu namalować... A swoją drogą, ciekawe kiedy kobieta jaskiniowca po raz pierwszy poprosiła swego samca, by ten pomalował ściany?...

Czas na polowanie Biorąc powyższe pod uwagę, doszedłem do jednoznacznego wniosku, że jestem jednak jaskiniowcem. Mało tego, poznałem wielu innych jaskiniowców i ku wspólnemu zadowoleniu smakowaliśmy wody ogniestej z niejednego żródła a nawet wyprawialiśmy się na wspólne polowania.

Tak czy owak, kimkolwiek jesteś, witaj w MOJEJ jaskini!

Jednocześnie lojalnie zapewniam, że na tych stronach NIE panuje demokracja, poprawnośćć światopoglądowa i polityczna, równouprawnienie, prawo większości do znęcania się nad mniejszością, powściągliwy i poprawny język czy inne takie pierdoły. I jeśli jeszcze nie zniechęciło cię do mojej jaskini, to zapraszam dalej.

 

 



Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."