Dlaczego młodzi ludzie tak powoli się usamodzielniają? Pytanie ma bardzo prostą odpowiedź. Młodego człowieka nie stać na samodzielność. Po prostu. Jeśli już jest tym szczęściarzem i uda mu się po skończeniu szkoły dostać pracę i zarobić 800 - 1500 złotych, stać go co najwyżej na opłacenie wynajętego czasowo mieszkania. Wszelkie inne wydatki, w tym wyżywienie, opłaty za energię i cokolwiek ekstra są balansowaniem na granicy bezpieczeństwa finansowego jeśli w ogóle możliwe.
Zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że serwer sobie jest i działa. Dziś przeglądam logi systemowe z ostatnich dni i coś mnie dodatkowo tknęło by zobaczyć jak się miewa macierz dyskowa. Niespodzianka!...
Właściwie dlaczego kobietom tak zależy na zasłanym łóżku. Przecież wkrótce i tak będzie wymiętoszone, a im mniej czasu upłynie do kolejnego miętoszenia, tym lepiej. W czym więc rzecz?
Pograsowaliśmy nieco po ziemiach Tamriel i zatęskniło się nam do starej dobrej krainy zwanej Morrowind. Nie było nas tam przez wiele lat i zastanawialiśmy się, cóż też się stało z tym przepięknym lądem, kiedy już wyemigrowaliśmy. A w szczególności interesowało nas, jak poradzili sobie tambylcy, kiedy już nas zabrakło.
Ostatnimi czasy, jaskiniowcy wybrali się na wielką wyprawę. Szczegóły tej wyprawy oraz instrukcje gdzie dostać bilet na tą wycieczkę zamieszczam poniżej:
Uprzejmie donoszę, że jaskiniowcy wyjechali na wczasy. I w związku z tym strony leżą odłogiem. Ale kiedy już wrócą, zapewne zdają relację z cudów świata który zwiedzali. Nota bene - szwędają się właśnie po jaskiniach.
Właśnie obejrzałem film Jima Jarmusha "Night on earth" czyli "Noc na Ziemi". W pięciu scenach spotykamy się ze zdarzeniami rozgrywającymi się w taksówkach w różnych miastach świata. Los Angeles, New York, Paryż, Rzym i Helsinki. Do najbardziej urzekających należą jednak sceny z miast europejskich, a w szczególności sceny z Rzymu. Wesoły i wygadany taksówkarz ma zawieźć gdzieś księdza o godzinie czwartej nad ranem. Jest ciemno, ulice opustoszałe, tylko pędząca szaleńczo taksówka i prowadzący ją Toskańczyk, który w rwącym monologu spowiada się ze swego życia... Ale co tam. Załączam ten monolog (we fragmencie), gdyż jest wspaniały. I zachęcam do obejrzenia całego filmu. Powala z nóg! Naprawdę!
Od szeregu już lat, zmorą urodzin, imienin, świąt różnego rodzaju są dostępne w sieci, czy telefonii komórkowej slogany, wierszyki, czy inne bzdury mające niby rozradować adresata. Dokładnie nie pamiętam kiedy...