Podobne
| Dentysta - uzdrowiciel |
|
|
|
| Wpisany przez J.K. | ||||||
| Środa, 04 Listopad 2009 19:54 | ||||||
|
Ostatnio, będąc u dentysty, zauważyłem, że technik majstruje coś przy fotelu. Zepsuł się, pomyślałem, nic szczególnego. I przeszedłem nad tym, do porządku dziennego, czyli do kolejnego wyrywania zęba, które musiałem jakoś przeboleć.
Dziś trafilem na ten właśnie fotel, który ewidentnie nie do końca działał. No może nie sam fotel, ale po kolei. Usadowiłem się wygodnie w fotelu, dostałem śliczny, zielony śliniaczek i rozdziawiłem paszczę jak parchaty krokodyl, czekając znieczulenia. Swoją drogą wystarczyło by mi wspomnienie nazwiska lekarza, by uśmierzyć ból i zapewnić dobry humor na resztę dnia. Nie wiem skąd pochodzi takie imię, więc przy tej okazji zadam pytanie. Jakiego pochodzenia może być nazwisko Ruben Vara Pompa? Swoją drogą bardzo dobry uzdrowiciel. Naprawdę polecam. Tak więc rozradowany widokiem mojego uzdrowiciela, spoczywałem sobie wygodnie na fotelu, ściskając w łapach chusteczkę do ocierania łez. Lekarz przysunął lampę, która zawsze świeci mi w oczy słońcem Sahary, wypalając z mózgu resztki zdrowego rozsądku... Ku swojemu zdziwieniu zobaczyłem małą ręczną latarkę przyklejoną taśmą do oryginalnej dentystycznej lampy. Doktor włączył latarkę, zaś mi z piersi wyrwało się okrzyk zdumienia: ŁAAAUUU! Wszyscy gromko parsknęli śmiechem. Asystentka, zanosząc się spazmatycznym chichotem, łapiąc powietrze między kolejnymi napadami śmiechawki, wybiegła z gabinetu. Lekarzowi drżała ręka, zaś uśmiech w kształcie banana odsłaniał wspaniałe kły i siekacze nieskazitelnej bieli, no a ja... Cóż. Ogarnęły mnie jakieś spazmy, doprowadzające mój brzuch do gwałtownych skurczów. Dość szybko poczułem, że boli mnie żołądek. Trudno było wytrzymać. Uzdrowiciel parokrotnie próbował ustabilizować sytuację w gabinecie, prosząc wszystkich by się nie śmiać, po czym sam wybuchał śmiechem. Chusteczka przydała się bardzo. nawet nie jedna. Było fajnie. W nagrodę, za nieprzyzwoite zachowanie, (no bo w końcu u dentysty normalny pacjent powinien się bać, a przynajmniej być zestresowany) dostałem ekstra polerowanie moich kłów przednich i szczerze mówiąc nawet lustro trochę lepiej się z tego powodu uśmiecha. Minął dzień, ale moje znieczulenie jeszcze nie przestało działać. Ciągle mam przed oczami tą latarkę, która świeci mi w paszczę... Z niecierpliwością czekam na kolejną wizytę u pana doktora Vara Pompy. Mam nadzieję zobaczyć jeszcze wspaniałą latarkę w akcji. Oj będzie śmiesznie!
3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |



