Krótko

Dlaczego cztery razy cztery równa się dwadzieścia cztery?

Ponieważ cztery razy cztery nie rymuje się z szesnaście.

Zamotanie PDF Drukuj Email
(3 głosów, średnia ocena 4.67 na 5)
Wpisany przez J.K.   
Niedziela, 23 Sierpień 2009 07:12

Jedni mają rybki, inni akwaria, a jeszcze inni malują asfalt w kwiatki. Cóż w tym dziwnego? Prawie nic. Wszystko można zrobić, przerobić i podrobić. Ale cóż jest takiego w robieniu na drutach, szydełkowaniu czy cerowaniu skarpetek. Przecież to nudne i żmudne zajęcie. A jednak są tacy maniacy, i jest ich nawet calkiem sporo. Kiedy Kocurek pierwszy raz powiedział mi, że chce założyć bloga o robótkach ręcznych, powiedziałem. - No ok. Ale kogo to będzie interesować? - Myliłem się. Zamotana drutami mafia to poważna siła, z którą trzeba się liczyć. Stwarza zagrożenie dla społeczeństwa: przyjaciół, rodziny i państwa!

Czy twoja żona, dziewczyna, przyjaciółka robi na drutach, szydełkuje? Jeśli tak to masz się czego bać. Może warto zasięgnąć porady lekarza, może któryś z twoich znajomych udzieli ci jakiejś porady - szukaj! Póki jeszcze nie jest za późno. Z tym nie ma żartów!

Objawy:

Zamotanie Kobieta jest niespokojna, czasem marudna, czasem kręci się po domu bez większego celu, wyraźnie zdenerwowana. Przegląda godzinami kilka zdięć sweterków, w starym katalogu wysyłkowym. Znika ci stary swetr, ten ulubiony, którego miałeś od dziesięciu lat i przypominał ci stare dobre czasy. Potem zapada cisza w domu. Nic się nie dzieje. No może prawie, bo dzieci buszują samopas po całej jaskini, wywracając wszystko do góry nogami. Z kuchni dochodzi co raz częściej, swąd spalonego naleśnika, podczas obiadu okazuje się, że ziemniaki są niedogotowane, mięso twarde a sałatka z całą pewnością pochodzi ze słoika. Na śniadanie do pracy masz konserwę turystyczną i pomidora, jeśli jeszcze w ogóle żona robi ci śniadanie. Stare kartony po komputerze i telewizorze stały sie jakby cięższe i często pojawiają się nie tam, gdzie zwykły było stać. Są w nich teraz tysiące kilometrów sznurka.... Te symptomy oznaczają, że powinieneś się przyjrzeć sprawie z bliska. Być może twoja kobieta jest już zamotana!

Życie w cieniu druta:

Rewia mody Zamotanie to proces następujący bardzo gwałtownie. Od znalezienia ciekawego obrazka, do przypalonej zupy i obłoku spalonego naleśnika, może minąć ledwie tydzień. Jeśli już do tego doszło - sprawa wygląda beznadziejnie. Zostałeś sam. Å»ona znalazła sobie nowego przyjacieja - kochanka. Jest nim drut. Bez względu na to jakich użyjesz argumentów i jak bardzo będziesz się starał - już do ciebie nie wróci. Wstajesz rano do pracy, a żona już od kilku godzin dzierga. Kładziesz się spać i pytasz ukochaną czy do ciebie dolączy i słyszysz: stodwadzieścia jeden, sto dwadzieścia dwa, tak zaraz, stodwadzieścia trzy... Po czym kładziesz się, i zasypiejsz sam, ściskając poduszkę. Masz ochotę na spacer, chciałbyś pójść się rozerwać, więc pytasz czy ukochana pójdzie z tobą, a w odpowiedzi słyszysz: dwieście osiemdziesiąt siedem, dwieście osoemdziesiąt osiem, a gdzie idziemy, dwieście osiemdziesiąt dziewięć, chyba się pomyliłam, dwieście dziewięćdziesiąt, zmęczona jestem, nogi mnie bolą, dwieście dziewięćdziesiąt jeden... I już wiesz, że twoja rozrywka to piwo przy telewizorze, albo kolejna drzemka. Możesz też założyć bloga, i pisać o zdradach małżeńskich, o agencie 007, czy czymkolwiek innym.

WÅ›cieklizna Obiad. No tak. Jeść trzeba, ale biorąc powyższe pod uwagę, możliwości masz dwie. 1 - sam ugotujesz swój obiad. 2 - zjesz coś na mieście.

Pranie. Jeśli nie wyciągniesz z pralki sojego ubrania, może się okazać, że po weekendzie, w poniedziałek, nie masz w co się ubrać, gdyż ubranie jeszcze się pierze, lub nie zdążylo wyschnąć, chodź minęły już 2 dni.

Zakupy. Możesz nie zauważyć, że czegokolwiek w lodówce brakuje, jeśli masz dzieci, które mogą pójść do sklepu. Ale z czasem dojdziesz do wniosku, że od miesięcy, czy nawet lat, w lodówce są te same rzeczy, tych samych marek, których masz już serdecznie dość, zaś prośbę o zmianę asortymentu żywieniowego słyszysz: - trzysta czterdzieście siedem, no to ja już nie wiem co mam ci kupować, trzysta czterdzieści osiem...

I już wiesz, że jesteś upierdliwy, bo zawsze ci wszystko odpowiadało, a teraz stawiasz sprawę na głowie, i stwarzasz jakieś problemy, ...pięćset szesnaście. Najlepiej by było, gdybyś sam poszedł do sklepu, ...sześćset dwadzieścia, zabrał dziecko na spacer, ...siedemset trzydzieści siedem, i kupił sobie to, na co masz ochotę, ...osiemset pięćdziesiąt trzy, bo twojej ukochanej też należy się wypoczynek, ...dziewięćset jeden!

Stan krytyczny (czyt. beznadziejny):

666 Jeśli pewnego dnia zauważysz, że listonosz przyszedł z kolejna paczką, pewnie się nie zdziwisz. Nieświadomie podpiszesz odbiór przesyłki, zaniesiesz do pokoju, w którym siedzi twoja ukochana, zamotana drutem aż po uszy, i położysz zdobycz u jej stóp. Wrócisz do swego codziennego cyklu tysiąc jeden zajęć, zaś po kilku dniach:

- Zobacz co fajnego zrobiłam. - i ze zgrozą widzisz, że twoja ukochana wkłada na głowę puszysty moherowy beret! To koniec. Poległeś brahu. Zastanów się, co jeszcze nie zostało skażone, zabierz to i wiej, ...sześćset sześćdziesiąt sześć!

 

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
Laura   |2009-10-18 08:35:58
ohmleT...Tobie się coś na oczy rzuciło?? Jaki jeden drut??Wszystko ,co
Kocurek wydziergała jest mi znane i według mojej wiedzy powinna do tego użyć
dwóch drutów. Pojedynczych lub ‚łczonych żyłką. Artykuł jest rażąco
niesprawiedliwy i subiektywny. Jakoś szczęścia z powodu posiadania
szczęśliwej drugiej połowy w nim nie zauważyłam. Tylko brak żarcia i brak
żarcia. Wstyd,doprawdy wstyd !
ohmleT     |2009-10-18 08:34:01
1. Na drutowaniu się nie znam, więc moęe być 2 druty, albo i osiem. Tyle ich
tu jest...
2. Oczywiście że *ŻARCIE* jest waśne! W końcu jestem
jaskiniowcem!

Bezwstydnik ohmleT
Laura   |2009-10-18 08:33:01
1. Nikt nie wymaga,żeby się znać,ale doliczyć do dwóch przy odrobinie uwagi
chyba można.
2.Porządny Jaskiniowiec nie zagląda do lodówki w celach
rozpoznawczych ,bo powinien wiedzieć co w niej jest. Choćby z racji tego,że
mamuta sam do jaskini przynosi,ubitego własnoręcznie,więc truskawek i
szampana nie powinien oczekiwać.

Czemu nie na spacerku?? Kocurek drutuje??
ohmleT     |2009-10-18 08:31:28
ad 1. Często trudno się doliczyć, kiedy wkoło tyle ich leży.
ad 2.
Rozpoznanie w lodówce jest szalenie istotne, gdyż nigdy nie wiadomo czy banda
zamieszkująca jaskinie, nie zdążyĸa już opróżnić jej zasobów przed
tobą.
Truskawek i szampana nie pamiętam, ale szczerze
żałuję...

Żałujący ohmleT
Kocurek   |2009-10-18 05:58:11
Laura i Ty mu wierzysz?????
Własnoręcznie poluję...bo jaskiniowiec jakoś na
polowanie się nie wybierze a tylko narzekać umie. Chocby i pół mamuta miał
w lodówce to i tak powie ,że nic dożarcia nie ma))
Coż chłopina na stare
lata dziwaczeje))
Ostatnio nudzi mu się pisanie o mrówkach , bo w końcu
ile można...więc się odbiera z satyrą nawet na mnie.
No właśnie a gdzie o
szczęściu OhmleT??
Poczekaj , jak ja Cię obsmaruję...

Drutująca
małożona jaskiniowca
Laura   |2009-10-18 05:52:11
Słońce moje,facetowi wierzyć?? Ja mam dobrze rozwinięty instynkt
samozachowawczy. Wierzę warunkowo,a podejrzliwa jestem zasadniczo.
Męcij sią
,jestem z TobÄ…
Ps. Tylko nie przesadź,bo drugiego z takim poczuciem
humoru nie znajdziesz
Laura   |2009-10-18 05:54:13
JUŻ WIEM! To typowe dla mężczyzn w okresie przejściowym. Innymi
sąowy-andropauza bieży krokiem zdecydowanym. Hormony brać zalecam. Nawet
wzrok powinien się poprawić.
FrytkaPunk   |2009-10-18 08:29:33
Najserdeczniejszy Przyjacielu Ohmlecie.
Przed przeczytaniem Twoich osobistych
wynurzeń nie wiedziałem, że jest aż tak źle. Co prawda nie ma kobiety
idealnej, bowiem cuda się nie zdarzają, no i moja stwarza mi pewne problemy,
ale Tobie współczuję I najgorsze jest to, że ja jak wróg również
wbijałem Ci nóż w plecy, jedna z paczek z tym sznurkiem została nadana
przeze mnie. Czuję się z tym teraz podle. Przystępuję teraz szybciutko do
rachunku sumienia, i nie wygląda to najlepiej.
My mężczyźni musimy być
solidarni, tylko w Kupie siła. Aby nie popełnić w przyszłości błędu już
na routerze zablokowałem adresy stron ze sznurkami.
I tak na koniec
przypomnę Ci jedną ze złotych myśli: Kobieta i życie, Kobieta jest ale
życia z nią nie ma.
P.S.
Może zainstalować gdzieś pod podłogą silne
magnesy które uniemożliwią drutowanie?
Kocurek   |2009-10-17 22:38:33
No nie , \"...i Ty Brutusie przeciwko mnie?..\"
Dobrze , że
chociaż Laura kochana jest i na pewno nie odmówi krajowego produktu
sznurkowego podesłać , no i życzliwy samiec w osobie pana listonosza , który
zrobi wszystko abym swoje nitki otrzymała.

Frytunia , na moje drutki magnesy
na nic się zdadzą , bo to takie specjalne \'amerykanckie\"
drutki
Laura   |2009-10-17 22:37:08
Ręsie mi opadły! No żal! Proponuję poklepać bidulka po pleckach
jeszcze...
Kotuś,wyślę Ci co będziesz chciała bez problemu. Niech się
gonią. Damy radę
Magnes wymyęlił...hehehe
Anonimowy   |2009-10-17 22:28:30
Kocurku, usiądź w ciszy i spokoju i pomyśl dobrze jakiego by haka znaleźć
na Ohmleta. Na Frytkę znalazłam kilka, więc takiego artykułu na mój temat
nie stworzy, ale za Ohmleta należy ostro się zabrać.... A z Frytką pogadam
sobie. Jakie to to wygadane się zrobiło! Solidarność jajników musi być,
chromolić męską solidarność plemników, czy tam tego co Oni mają
manda   |2009-10-17 22:25:01
kuna...problem mi nie obcy.bo ja co prawda drutem nie wywijam tylko ołówkiem
czasem,ale znam z autopsji jak z Mojego hasbenda robi się nagle kupa
obrażonego nieszczęścia ,bo nagle musi sobie sam poradzić w naszej
jaskini w sprawach nie tylko kulinarnych.Ja tam się nie przejmuję
kobitki-fffffffogóle nie gotują w chwilach mojego twórczego
natchnienia,któremu oddaję się bezgranicznie a niech mi tylko mój
fuknie coś nad uchem....to ołówkiem między oczy! Taka jestem!więc
Ohmleciku za sałatkę ze słoika i choćby przypalone ziemnioczki-szanuj
Kocurka,bo drut to już nie ołówek....

3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."